zdarzyło Wam się, żeby w aptece dali Wam nie polską smectę? ja dzisiaj dostałem jakąś włoską, nie wiem nawet co to za język. Jutro ją odniosę, niech mi polską dają, skończyły im się z polskimi napisami czy o co chodzi?
(http://images.okazje.info.pl/p/zdrowie-i-uroda/2652/th100/smecta-na-biegunke-smecta-lek-na-biegunke-diosmektyt-proszek-3g-1-saszetka.jpg)
pierwszy raz to widzę. a z naszymi napisami już nie ma? dziwna jakaś sytuacja, ja tam wolę, jak mam polskie napisy na lekach.
W niektórych aptekach wydają Smectę w języku obcym, dlatego trzeba być uważnym w jakim języku jest wydawana. Istotna sprawa ze względu na dawkowanie leku.
Właśnie ostatnio w niektórych aptekach dają w innych językach i trzeba patrzeć żeby wiedzieć komu i jak można dawać, żeby była po polsku.Dawkowanie jest chyba najważniejsze zwłaszcza w przypadku dzieci.
aż dziś w swojej aptece panią zapytałam, jaką ma smectę. powiedziała, że kiedyś miała tę z francuskimi napisami, ale teraz woli zamawiać polską, bo nie musi każdemu tłumaczyć dawkowania za każdym razem :)
polska czy inna i tak mało skuteczna według mnie.
A dla mnie smecta, to jedyny lek, który naprawdę skutecznie zwalcza wiadome problemy ;) Ta smecta z obcymi napisami nie różni sie niczym od naszej, tylko produkowana jest na rynek w innym kraju i dlatego ma inne napisy. Dawkuje się ją tak samo jak tą "polską", w razie czego, tu macie ulotkę w języku polskim : http://www.smecta.pl/dzialanie/ (http://www.smecta.pl/dzialanie/)
zdarzylo sie, zdarzylo. ale to nie ma znaczenia ;)
paskudne toto dziadostwo jest w smaku, natomiast napisy nieważne jakim języku - ważne że działa.