Hej, dziewczyny. Czy któraś z was radzi sobie z PCOS bez antykoncepcji? Po drugiej ciąży jestem na antykoncepcji jednoskładnikowej Slinda. Ogólnie jest ok. Tylko nie uśmiecha mi się zażywanie hormonów przez kolejne 20 lat do menopauzy. Dlatego chciałabym się dowiedzieć, jak wy sobie radzicie. Czy z inozytolem, ziołami, dietą i zdrowym stylem życia też się da opanować PCOS? U mnie jedynym objawem były nieregularne miesiączki, przerośnięte jajniki przez nadmiar pęcherzyków, brak owulacji. To ostatnie akurat już mnie nie martwi, bo mam dwójkę dzieci i mi wystarczy tyle szczęścia. Szukam też ginekologa do konsultacji w Niepołomicach
U mnie tylko jestem spamerem to ratunek. Prowadze bardzo zdrowy styl zycia, cwicze od wielu lat na silowni, nie pije alkoholu, biore jestem spamerem, ale to naprawde nic nie pomoglo. Dobrze soe czuje jedunie na antykoncepcji i nie mam krwawien, ktore mnie wykanczaly.
W Niepołomicach polecam kontakt z tą przychodnią https://rcmniepolomice.pl/