A ja jestem sceptyczny. Można powiedzieć że jestem słabym ateistą ( czyli nie uwierzę w Boga póki go nie zobaczę, nie dostane dowodów.). Co do chrześcijaństwa, hm... powiem tak szanuje tą i inne religie, jednak każda z nich posiada coś co mnie denerwuje.
czyli nie uwierzę w Boga póki go nie zobaczę, nie dostane dowodów.
Na dobrą sprawę to nigdy nie znajdziesz dowodu. Bo nikt jeszcze nie udowodnił ani nie zaprzeczył istnieniu Boga, dlatego to jest wiara. No ale udowodniono istnienie siły wyższej, innymi słowy czytałem, że przypadki nie istnieją
Może i tak, ale wiara w coś co może się okazać nie prawdą i w przyszłości dotkliwie nas rozczarować nie wydaje mi się zbyt sensowna. Chociażby dla przykładu dajmy Św. Faustynę. Niby zwiedziła z Aniołem Piekło widziała te wszystkie męki itd. Ale takie coś może każdy powiedzieć. Ja, Ty, wszyscy. Czy choćby księża którzy mnie uczyli/uczą. Każdy z nich dokonał "cudów". Skoro "cuda " są tak powszechne, to czemu ich nie widać ? ( Nie mówię tu o cudach typu ktoś z gorszego się mienił na lepsze czy coś takiego).
Może i tak, ale wiara w coś co może się okazać nie prawdą i w przyszłości dotkliwie nas rozczarować
Rozczarować? Nawet gdyby okazałoby się, że Boga nie ma, to raczej nie miałbym się tym jak rozczarować. No bo dowiedzieć mógłbym się dopiero po śmieci, a gdyby Boga nie było, to nie byłoby i życia po śmierci, w związku z czym moje istnienie skończyłoby się i wsio kukurydza. A żyjąc zgodnie z wiarą i przykazaniami staję się (mam nadzieję) lepszym człowiekiem.
Według chrześcijaństwa, gdyby Boga nie było nie było by też życia po śmierci. Życie po śmierci może być nawet bez Boga. A nie uważasz że lepszym człowiekiem można się stać jeśli się tego chce? Jak dla mnie nie potrzeba Boga do tego by się zmienić.
Dawne plemienia mój drogi możliwe że tak uważały. Jednak one miały swoje prawa. Łamiąc owe prawa dostawało się karę, a w dawnych czasach taką samą jak przewinienie, czyli karę śmierci. I to przez wiele wieków przeniosło się do dziś. Ateiści wiedzą że zabijanie jest złe bo tak już wcześniej było i będzie, obawiają się kary. Inaczej mówiąc pewne zachowania są wrodzone, a raczej poajwiły się u danego dziecka przez wychowanie.
Pierwsze plemienia kształtowały swoje struktury w pewnym stopniu wzorujacąc się na stadach dzikich zwierząt. Napisalem "a raczej pojawiły się u danego dziecka przez wychowanie." Więc wiesz, za słowa mnie nie łap.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach